Under Our Skin

“Moja praca pomogła mnie uleczyć” Andy Abrahams Wilson

Film Andy Abrahamsa Wilsona “Under Our Skin” bada kulisy boreliozy i wyłaniającą się zza nich epidemię z szokującymi konsekwencjami. Każdego roku tysiące osób jest niezdiagnozowanych lub błędnie zdiagnozowanych. Wmawia się im, że ich choroba jest “tylko w ich głowie”. Podążając za historiami pacjentów oraz lekarzy walczących z chorobą, film pozwala zaobserwować poruszający obraz nie tylko systemu opieki zdrowotnej i jego niezdolności do uporania się z cichą i narastającą grozą, ale również firmy medyczne pragnące osiągnąć zyski kosztem pacjentów.

Jak powstał pomysł na “Under Our Skin”.

Moja przyjaciółka z San Francisco była coraz bardziej chora z tajemniczymi objawami neurologicznymi i zaburzeniami funkcji poznawczych. Miała zdiagnozowane stwardnienie rozsiane, a następnie ALS, co jak wiemy równe jest wyrokowi śmierci. Ale wciąż szukała możliwych wyjaśnień i ostatecznie rozpoznano u niej boreliozę.
Borelioza? Przypomniałem sobie, że moja siostra bliźniaczka z Nowego Jorku cierpiała na to lata temu. Pamiętałem, że zawsze była zmęczona i obolała, ale wyglądała dobrze. Z tego powodu nigdy nie brałem tego zbyt poważnie, podobnie jak większość ludzi. Wierzyłem, że to choroba Wschodniego Wybrzeża, o ile sama w sobie nie była wyimaginowana. Byłem więc zaskoczony, że borelioza może być tak osłabiająca, a nawet zagrażająca życiu. Dowiedziałem się, że to zaraźliwy kuzyn kiły, który pozostawiony bez leczenia powoduje uszkodzenia neurodegeneracyjne i demencję.

Kiedy przyjrzałem się bliżej problemowi odkryłem, że występowanie choroby z Lyme w USA jest znacznie częstsze niż wirusa HIV, czy wirusa Zachodniego Nilu (a teraz świńskiej grypy) razem wziętych. Podobnie jak kiła – “wielki imitator”, borelioza naśladuje inne choroby, w tym: zespół chronicznego zmęczenia, fibromyalgię, reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń, SM, ALS, chorobę Alzheimera oraz autyzm. Dowiedziałem się, że może być przekazywana z matki na dziecko w jej łonie, oraz że jest duża możliwość przenoszenia drogą płciową. Co gorsza, standardowe testy wydają się być bardzo niedokładne, a większość lekarzy nie jest przeszkolona do wykrywania lub leczenia tej choroby. Na dodatek lekarze, którzy leczą przewlekłą boreliozę ryzykują utratą swojej licencji medycznej!

Po stronie pacjentów znalazłem odmiany tej samej opowieści powtarzane tysiące razy: lekarz za lekarzem, lata złej diagnozy, wydane setki tysięcy dolarów, odmowa pokrycia kosztów przez firmy ubezpieczeniowe, zarzuty hipochondrii i na końcu, jeśli w ogóle – droga do zdrowia.
Co się dzieje? Co by było, gdyby moja przyjaciółka utknęła z diagnozą ALS? Czy żyła by jeszcze? Co by było, gdyby u mojej siostry nigdy nie zdiagnozowano boreliozy i nie otrzymała późniejszego leczenia? Czasami mówię, że ten film jest sposobem na odprawienie pokuty za to, jak traktowałem moją siostrę, gdy była chora.

Admin